RSS
piątek, 29 grudnia 2006
Upadek cywilizacji
Wczoraj po raz kolejny widziałem fragment programu "Potyczki Dżerego Szpringera". To jest naprawdę upadek cywilizacji, to co tam pokazują. Czy do tego dążymy? Do opluwania się, bicia, prymitywizmu na maksa na antenie telewizyjnej? W tym programie każdy (goście, widzowie, prowadzący) są totalnymi freakami. 
09:20, wmoichoczach
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 grudnia 2006
Były sobie święta
Były sobie święta. Zapach gotowanych potraw, ciast, kompotu z suszonych śliwek czyli "zgagolaka". Były kolendy, prezenty, choinka, bombki i inne atrapy. Był też Mikołaj i pierwsza gwiazdka. Była wiara w to, że zwierzęta mówią ludzkim głosem (w wieku 3-4 lat wpuściłem do muszli klozetowej rybki z akwarium, bo myślałem, że tak lepiej je usłyszę, jak będą mówić w wilgilię). A teraz wiedzę wszędzie coca-cola Klausa i to cholerne "dżingel bels" wygrywane nawet przez znicze na cmentarzach. No cóż, starość nie radość, poglądy się zmieniają, zwyczaję się zmieniają, upodobania także. Ale jakoś, pomimo tego, że nie reprezentuję "ludzi wiary" to szkoda mi, że okres grudniowy zmienia się w jedno wielkie targowisko. Jest w tym jakaś obłuda.
08:22, wmoichoczach
Link Komentarze (2) »
wtorek, 19 grudnia 2006
Była sobie faktura
Była sobie faktura. Faktura została wysłana listem poleconym-priorytetowym do innego miasta. Odbiorca faktury twierdził, że nie doszła, że "zagineła", "może była na zły adres", "nie wiem gdzie jest". Śledztwo na poczcie wykazało, że doszła do adresata w terminie... Ot, mała faktura a tyle z nią przygód. Do jak wielkiej pracy myślowej prowokuje ten kawałek papieru ze stemplem. Mała rzecz, a nie cieszy ;)
09:20, wmoichoczach
Link Komentarze (2) »
środa, 13 grudnia 2006
Playboy po polsku...
No cóż, sledząc ostatnie newsy dotyczące tzw. "seksafery" pomyślałem, że mamy do czynienia z rodzimą wersją Hugh Hefnera w postaci posła Łyżwińskiego. Tak jak pan zza oceanu, także nasz swojski "Łyżwa" ma swoje stadko panienek gotowych służyć mu ciałem i duszą kiedy tylko zapragnie. Niestety. Jaki kraj, taki Hugh Hefner.
10:08, wmoichoczach
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 listopada 2006
Porażka?
Mam poczucie jakiejś porażki. Zawodowej. Miotam się bez sensu, a tak naprawdę nic nie robię...Znowu coś się nie udaje, znowu nie to co chciałbym żeby było. Może niepotrzebnie narzekam, wiem, że może to być wnerwiające. Ale cóż... Kurcze muszę się wziąć za siebie, tylko cholera silnik nie ma jakiegoś paliwa.
20:11, wmoichoczach
Link Komentarze (1) »
Fałszywe kondolencje
Otworzyłem jak co rano "Wyborczą". Na nieomal połowie stron roi się od kondolencji dla rodzin zabitych górników. Wszystko rozumiem, ale jakoś nie za bardzo chce mi się wierzyć w szczerość niektórych. Naprzykład w te sygnowane nazwiskami kandydatów na prezydenta któregoś z miast, czy też innych polityków. Trochę to obłudne, nie sądzicie?
13:25, wmoichoczach
Link Komentarze (2) »
czwartek, 23 listopada 2006
Kto może cierpieć?
Wczoraj byłem na pogrzebie. Przysłuchiwałem się mszy i temu, co ksiądz mówił. A mówił bardzo ciekawe rzeczy... Mianowicie zdaniem "duszpasterza" cierpieć mogą tylko ludzie wierzący. Bo ludzie niewierzący cierpieć nie umieją i dla nich, cytuję: "to jest nic"... I tak wogóle istotą życia człowieka jest cierpienie. Może dlatego nasz kraj wygląda tak jak wygląda, bo my ciągle tylko cierpimy? Za siebie, za innych, za wszystko? 
08:54, wmoichoczach
Link Komentarze (1) »
wtorek, 21 listopada 2006
Lenistwo
Dlaczego pomimo tego, że mam wolny czas tak bardzo nie chce mi się pracować? Tyle rzeczy jest do zrobienia, a ja nic. Zapadam się w sobie i myślę. Wszystko ucieka. Ech...
14:15, wmoichoczach
Link Dodaj komentarz »
Zdrada fizyczna? czy może psychiczna? a może Rokita
No i doczekaliśmy się. Stało się to, co wielu prorokowało od lat. Rokita rozwalił Platformę. Ci, którzy znają życiorys polityczny tego pana wiedzą, że to skoczek. Hop tu, hop tam, hop siam. Teraz samowolnie udzielił poparcia kandydatowi PiSiorów na prezydenta Krakowa (kolesiowie który ponoć fascynuje się grą teczkami). No brawo Panie Rokita. Jak to ktoś powiedział, podał pan swojej partii Pavulon. Nie żebym szczególnie płakał nad losem PO (razi mnie ich konserwatyzm obyczajowy), ale mam nadzieję, że ludziom da do myślenia.

A tak z innej beczki, co jest gorsze? zdrada psychiczna czy fizyczna. Wielu męzczyzn bez wahania wskazuje na fizyczną, kobiety z kolei na psychiczną. Sam już nie wiem co myśleć... Bo jakoś mi się to z Rokitą kojarzy...
M.
09:28, wmoichoczach
Link Komentarze (1) »
środa, 15 listopada 2006
Przyczynek do Kononowicza
Parę dni przed wyborami zobaczyłem na SMOG-u "spot" wyborczy Krzysia Kononowicza. W pierwszej chwili ogarnął mnie śmiech, jednak szybko przyszła pora na otrzeźwienie. Po wpisaniu w YouTube - "Kononowicz" pojawia się całe mnóstwo filmików z tym facetem. Między innymi jak grupa gówniarzy z kamerą w telefonie lata za Kandydatem na Prezydenta Białegostoku rżąc ze śmiechu i pytając "z jakiej wsi jesteście"... Poczułem zażenowanie. I trochę wstydu, że sam się śmiałem z KK. Otóż jest to człowiek chyba nieco upośledzony, opóźniony. Ktoś wykorzystał go cynicznie żeby zrobić sobie zabawę, a może w jakiś sposób zbić kapitał (chyba kapitalik) polityczny. Okazuje się, że tego kandydata na prezydenta "stworzyli" ludzie z Polskiej Partii Narodowej - ugrupowania niesławnego Leszka Bubla... Naprawdę, łatwo śmiać się z kretyńskich wypowiedzi KK, jednak warto zastanowić się kto i po co za nim stoi. Mnie akurat Bubel i jego "team" nie kojarzy się najlepiej. A podpuszczona grupa dzieciaków latających za KK to bezmyślni debile. W średniowieczu (zdaniem niektórych okresie "wspaniałej harmonii społecznej") publicznie wyśmiewano się z "freaków" i innych odmieńców. Tylko, czy my napewno mamy wracać do wzorców z czasów Władysłama Hermana czy Łokietka?
10:44, wmoichoczach
Link Komentarze (1) »
piątek, 21 lipca 2006
Modlitwa o deszcz
Wczoraj w telewizji widziałem scenę, jak w Sejmie zapowiadano modlitwę o deszcz, którą zamówili posłowie PiS w kaplicy parlamentarnej. Pierwsze skojarzenie - kacyk w wiosce zamawia deszcz u szamana.


09:49, wmoichoczach
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 maja 2006
Bicie dzieci
W ciągu najbliższych dwóch tygodni do laski marszałkowskiej ma wpłynąć projekt ustawy SLD, przewidujący za klapsa nawet do pięciu lat pozbawienia wolności - doniosło "Życie Warszawy". Projekt wzbudza zdecydowany protest prawicy. Gazeta przytacza wypowiedź posła PiS Artura Zawiszy, który twierdzi, że jest to próba wtrącania się w intymne życie rodziny, i zastanawia się, czy kolejnym krokiem będzie inwigilacja rodziców. A ja uważam, że za bicie dzieci trzeba odpowiadać. Niektórzy chcialiby odpodmiotować dzieci, ale zapominają, że mamy XXI wiek.

M.


09:33, wmoichoczach
Link Komentarze (1) »
Ksiądz z Łowicza
Jakaś kościelna szycha z Łowicza postanowiła dać dyla za granicę. Księżulo najpierw pozbawił parafialny skarbiec kosztowności i pieniędzy, a potem zmył się. W kasie zostało 100 zł. Facet zwiał, jego auto znaleziono nieopodal lotniska Okęcie. Nikt nie wie, co się z księdzem dzieje. Ponoć wyjechal do syna (!). Drga wersja jest taka, że dobierał się do młodych kleryków (!). Tak czy inaczej już go nie ma, a Kościół w Łowiczu ma 100 zł. Wiecie co mnie w tej całej sprawie najbardziej zirytowało? Reakcja hierarchów. Otóż, każdy z zapytanych o uciekiniera przez TVN księży, odpowiadał :"Nie znam go", "Ładną mamy pogodę" etc. Wszystko z pięknym, szczerym uśmiechem na ustach. Więc i ja się uśmiechnę. "Uciekinierowi" życzę wesołych wakacji w Acapulco czy gdzie tam jest.
09:17, wmoichoczach
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6